Chciałabym podzielić się świadectwem cudu poczęcia i narodzin dziecka dzięki wstawiennictwu świętego Dominika Guzmana.

Jestem kilka lat po ślubie i decyzja o dziecku była w naszym małżeństwie odkładana, w końcu gdy czułam potrzebę zostania mamą, strach był silniejszy od racjonalnego myślenia. W końcu się odważyłam, zrobiłam z mężem badania, wyniki nie były złe, lecz lekarze nie dawali dużych nadziei na dziecko. Żałowałam, że wcześniej nie zdecydowałam się na dziecko.

Pewnego dnia moja siostra podarowała mi pasek świętego Dominika. Zaczęłam modlić się do świętego i zaszłam w upragnioną ciążę. Niestety ciąża była zagrożona, bałam się, że stracę dziecko. Przechodziłam częste badania, każda wizyta wiązała się z wielkim strachem. Cały okres ciąży nie był dla mnie łatwy, pojawiały się różne problemy, jednak nie poddawałam się, modliłam się każdego dnia do świętego Dominika oraz nosiłam pasek świętego. Wierzyłam, że pasek chronił mnie i dziecko przed komplikacjami i zagrożeniami.

Dziś jestem tydzień po porodzie, który odbył się w wyznaczonym terminie, bez żadnych komplikacji. Dziecko urodziło się, otrzymując 10 punktów.

Wiem, że w moim życiu i męża dokonał się prawdziwy Boży cud, dziś patrzę na moje dziecko i jestem przekonana, że dla Boga nie ma nic niemożliwego, a święty Dominik wysłuchał mnie i wstawił się za nami u Pana Boga. Modlitwa ma niezwykłą moc i warto się modlić, jestem tego przykładem, że cuda istnieją.

Ewa i Piotr